DEAD MAN’S CHEST "Negative Mental Attitude" LP (BEATDOWN HARDWEAR RECORDS) 2014
Producent Beatdown Hardwear.
To jeden z tych zespołów, który z Jamą jest zaprzyjaźniony bardzo mocno. Mimo odległości Londyn- Poznań na tyle ile możemy spotykamy się. Kilka lat temu razem z Cymeon X graliśmy z nimi krótką pięciokoncertową trasę.
Moje słuchanie hard core'a to ciągłe poszukiwanie czegoś co mnie zaskoczy. Nie zdarza się to specjalnie często, ale oto jest. Najnowsze nagrania angielskich Polaków z Dead Man's Chest rzuciły mnie na kolana. Płyta mega dobra, w klimacie jaki bardzo lubię, do tego ta straightedgeowa otoczka, której teraz tak mi brakuje przy tego rodzaju muzie. Do rzeczy: czwórka straightedgeowców z Northampton zrobiła rewelacyjne kawałki w stylu stare Integrity z czasów "Those who fear tomorrow" spotyka Earth Crisis "Firestorm" i "Destroy the machines" z duchem Terror z "The damned the shamed". Ogień przepotężny z melodyjnymi chórami i refrenami, świetne beat downy, wszystko poukładane tak jak trzeba. Muza nagrana i zmiksowana jak należy, wszystko chodzi równiutko, wokale na grubasie, ale do zrozumienia, eleganckie pomysły na aranże, no nie ma się do czego przyczepić. Dobrze brzmiące beczki, fajowe solóweczki i balladki wstępne. Ciekawe przerywniki, które urozmaicają całość. Do tego zaproszeni do śpiewania na płycie goście: Dwid Integrity, Johnny Winds of Plague, Pelbu Knuckledust, Matt Hometown Hate, co pokazuje, że działają światowo i zasługują na to, żeby ich słuchano, bo mają dużo do powiedzenia. Na deser cover Integrity "Bringing it back" z pierwszego singla z czasów kiedy jeszcze byli sxe. Cover w fajnej wersji trochę wolniejszej od orginału, to mi się podoba, bo lubię kiedy cover jest wariacją na temat, a nie wersją toczka w toczkę. Ostateczny master zrobiony przez słynnego Zeussa.
Teksty fajne w manierze, którą lubię czyli w pierwszej osobie: ja jestem podmiotem, ja robię źle, ale chcę lepiej, a Ty jak chcesz rób co ja albo nie, Twoja sprawa. Do tego fajny tekścik, o tym czym jest dla nich sxe napisany przez zespół. Zgadzam się z tym w 100%, to czy jesteśmy sxe to nasza sprawa i tyle. Dla każdego co innego jest najlepsze w jego życiu, dla nich (i dla mnie też) jest to straight edge. Świetna okładka, wkładka i zdjęcia robione przez Agę Hairesis. Foto na okładkę było pewnie robione podczas pobytu na Judge w NYC...mylę się? Fakt, że to Polacy niewątpliwie mnie raduje, wkład Dead Man's Chest w światowy ruch sxe HC jest niezaprzeczalny. Jest jeszcze jeden poboczny polski akcent. Na jednym z insertów jest duże foto Mansona i jego antysystemowy manifest- przyznam , że nie czytałem wcześniej. Doskonała outsiderowa pisaninka. Ten polski akcent to sam Charlie, który jest odpowiedzialny za śmierć między innymi żonę Polańskiego.
Smaczku i pikanterii temu wydawnictwu dodaje fakt, że zostały te nagrania wydane na CD przez Seventh Dagger, a na placku przez BeatDownHardWear. Do winyla dołączony kupon do ściągnięcia, więc można przy pieleniu ogródka z telefonu odpalać.
Jeden minus- ZA KRÓTKO!
U nas kilka sztuk w kolorach pomarańcz i biały.
Utwory:
- Hateline
- Kiss the ground
- Weight of disrespect
- Left alone
- Bringing it back (Integrity cover)